Poniedziałek, 14 września 2026
Imieniny: Bernard, Roksana, Cyprian
Polityka Krajowa 11.07.2026 Wideo

Pamięć o ofiarach Wołynia i innych wojen ma zostać zachowana imiennie

W rocznicę „krwawej niedzieli” rząd przypomina o prawdzie, pamięci i obowiązku godnego pochówku ofiar zbrodni wołyńskiej.
Wideo Pamięć o ofiarach Wołynia i innych wojen ma zostać zachowana imiennie

Rocznica, która przypomina o skali zbrodni

11 lipca przypada rocznica tzw. krwawej niedzieli, czyli apogeum zbrodni wołyńskiej. To jedna z najtragiczniejszych dat w historii relacji polsko-ukraińskich i moment, w którym szczególnie mocno wraca pytanie o pamięć, prawdę i odpowiedzialność za ofiary. W oficjalnym stanowisku podkreślono, że była to zbrodnia dokonana przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach, obywatelach polskich oraz przedstawicielach innych narodowości mieszkających na ziemiach wschodnich II Rzeczpospolitej. Zwrócono uwagę, że obowiązek wobec zamordowanych nie kończy się na rocznicowych słowach, ale obejmuje także wskazanie sprawców i nazwanie zbrodni po imieniu.

W przekazie wyraźnie zaznaczono, że prawda ma być fundamentem pamięci. To właśnie ona ma pozwolić na uporanie się z bolesną przeszłością i budowę lepszej przyszłości. Podkreślono też, że ofiary nie mogą pozostać bezimienne, a miejsca ich kaźni nie mogą zostać zapomniane. W tym ujęciu pamięć nie jest tylko gestem symbolicznym, ale konkretnym obowiązkiem wobec rodzin, narodu i państwa polskiego.

Decyzja rządu: wznowienie poszukiwań i ekshumacji

W komunikacie wskazano, że jako premier polskiego rządu podjęto skuteczne starania o wznowienie po latach poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej. Chodzi nie tylko o ofiary wydarzeń na Wołyniu, ale także o inne polskie ofiary wojen XX wieku na Ukrainie, których ciała nie zostały wcześniej godnie pochowane. Według przedstawionych informacji rodziny czekały na ten krok ponad 80 lat. To właśnie ten czas oczekiwania pokazuje, jak długo trwała potrzeba przywrócenia imienia, miejsca spoczynku i elementarnego szacunku dla zmarłych.

Decyzję przedstawiono jako działanie podjęte w imieniu państwa polskiego i w trybie konsekwentnych starań rządu. Celem jest nie tylko odnalezienie szczątków, lecz także ich identyfikacja i godne upamiętnienie. Wskazano, że pamięć o każdej z ofiar ma być zachowana z imienia i nazwiska. To ważne także dla rodzin, które przez dziesięciolecia nie miały pewności co do losu swoich bliskich i miejsca ich pochówku.

  • 11 lipca – rocznica krwawej niedzieli, apogeum zbrodni wołyńskiej
  • II Rzeczpospolita – ziemie, na których mieszkały ofiary różnych narodowości
  • ponad 80 lat – czas oczekiwania rodzin na wznowienie poszukiwań i ekshumacji

Mur Pamięci w Warszawie i imiona odnalezionych ofiar

W przekazie zapowiedziano także konkretne upamiętnienie w stolicy. W Warszawie ma stanąć Mur Pamięci z wiecznym ogniem oraz nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. To rozwiązanie ma nadać pamięci trwałą, publiczną formę i wyjść poza jednorazowe rocznicowe obchody. Taki monument ma przypominać, że za historycznymi liczbami kryją się konkretni ludzie, rodziny i przerwane biografie.

W komunikacie podkreślono, że Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z ofiar. Istotą tego działania jest przywrócenie nazwisk i godności tym, których wcześniej nie udało się pochować w sposób należny. Zwrócono uwagę, że każde odnalezione i zidentyfikowane nazwisko ma znaleźć swoje miejsce w przestrzeni pamięci. To również sygnał, że państwo chce uporządkować sprawę ofiar wojennych nie tylko w wymiarze historycznym, ale też moralnym i społecznym.

Pamięć, prawda i odpowiedzialność za przyszłość

W komunikacie pojawia się wyraźne ostrzeżenie, że pamięć nie może być sługą nienawiści. Podkreślono, że odpowiedzią na nacjonalizm nie może być kolejny nacjonalizm. Taki przekaz wskazuje, że pamięć o zbrodni wołyńskiej ma służyć nie podsycaniu konfliktów, lecz uczciwemu nazwania przeszłości i wyciąganiu z niej wniosków. Prawda i pamięć mają być narzędziem budowy relacji opartych na szacunku, a nie na pogardzie.

W stanowisku przypomniano też, że Europa pokoju i wzajemnego szacunku po II wojnie światowej była możliwa dzięki prawdzie i nazywaniu rzeczy po imieniu. Zaznaczono, że każdy, kto chce dołączyć do takiej wspólnoty, musi być gotowy na prawdę o historii. Mowa jest również o wspólnej odpowiedzialności Polski, Ukrainy i Europy za bezpieczeństwo przyszłych pokoleń. W tym ujęciu solidarność ma opierać się na trzech filarach: prawdzie, pamięci i nadziei.

Całość przekazu pokazuje, że sprawa ofiar zbrodni wołyńskiej i innych wojen na Ukrainie pozostaje jednym z ważnych tematów pamięci państwowej. Chodzi o odnalezienie, zidentyfikowanie i godne pochowanie tych, których przez dziesięciolecia nie udało się upamiętnić. Chodzi także o jasne nazwanie winnych historycznej zbrodni i o zachowanie nazwisk ofiar dla kolejnych pokoleń. W tym sensie rocznica 11 lipca staje się nie tylko datą pamięci, ale także momentem przypomnienia o obowiązkach państwa wobec przeszłości i przyszłości.